Z każdą chwilą przybywa zamówień. Jak długo potrwa to handlowe eldorado trudno powiedzieć. W pełnym rozkwicie przeszkadzają wciąż rosnące ceny. Ale to nieuniknione - informuje redakcja rolna TVP.
Najważniejszy powód to wyraźny brak żywca. Mniejsza ilość tuczników na krajowym rynku sprawia, że wiele zakładów szuka surowca z importu.
A tu spotyka je niemiła niespodzianka, bo producenci w Belgii i Holandii też narzekają na brak tuczników. To sprawia, że z tygodnia na tydzień podnoszą stawki i są nieugięci w negocjacjach.
Jeśli dodamy do tego wzmożone zakupy, wysoki kurs euro i pogodę sprzyjającą większej konsumpcji wieprzowiny - otrzymamy prosty rachunek - na tańsze mięso przyjdzie jeszcze długo poczekać.









